Socjometria

Socjometria zajmuje się pewnym bardzo ważnym aspektem osobowości, a mianowicie tym, jak dana osoba oddziałuje na innych ludzi. William James powiedział raz, że mamy tyle jaźni, ilu jest ludzi, którzy nas znają (ponieważ to, w jaki sposób oddziałujemy na innych, stanowi ważny element naszego ,,ja”), a jeden z późniejszych psychologów, Mark A. May, zdefiniował kiedyś osobowość jako „społeczną wartość bodźcową”.

Socjometria jest to termin wprowadzony przez Moreno, psychiatrę, który przywiązywał wielką wagę do roli, jaką dana ‚jednostka odgrywa wśród innych ludzi. Wzajemne sympatie i antypatie wśród człon- ków grupy społecznej można przedstawić w postaci wykresu, jak to widać na ryc. 16-7. Wykres taki – to socjogram, czyli socjo- metryczna mapa powiązań w grupie: dostarcza nam on pewnych informacji o najbardziej popularnych i najmniej popularnych członkach grupy.

Metodą socjometryczną !można się posługiwać przy badaniu jakiejkolwiek grupy złożonej z osób znających się wzajemnie: w klubie, klasie szkolnej, osiedlu mieszkaniowym lub w biurze. Procedura jest prosta. Jest to pewien rodzaj głosowania, w którym każdy wybiera spośród innych członków grupy kogoś, z kim chciałby w klasie siedzieć w jednej ławce, razem robić pranie w domowej pralni, lub mieszkać we wspólnym pokoju w akademiku. Często prosi się o sporządzenie krótkiej listy w celu ustalenia kolejności wyboru czterech czy

Wykres ten przedstawia wzajemne sympatie wśród 15-letnich dziewcząt. Każda kropka reprezentuje jedną dziewczynkę. Ciągle linie przedstawiają obopólne sympatie, zaś linie przerywane sympatie jednostronne o kierunku wskazanym strzałką. Cztery dziewczynki są całkowicie izolowane od grupy. (Źródło: Jones, 1943), pięciu członków grupy. Ze względu na morale grupy lepiej, by wybory te były respektowane, tj. by rozstrzygały o zmianie sposobu rozsadzania uczniów, o zestawieniu par w pokojach akademickich itd. Głosy te dostarczają również informacji niezbędnych dla przedstawienia socjometrycznej struktury- grupy, poczynając od najbardziej podziwianych czy szanowanych, którzy zebrali największą liczbę głosów, aż do tych, którzy nie zostali wybrani przez nikogo. Otrzymanymi danymi można posłużyć się przy wysnuwaniu wniosków o społecznie istotnych aspektach osobowości, które prowadzą z jednej strony do akceptacji jednostek i uczestniczenia w życiu grupy, a z drugiej do izolacji (Jennings, 1950).

Niezadowolenie z wszelkich cząstkowych metod mierzenia osobowości doprowadziło do podjęcia szeregu badań, w których rejestrowano bardzo szeroki’ zestaw danych. Badanym dawano do wykonania specjalne zadania terenowe, ponadto uczestniczyli oni w spotkaniach towarzyskich, a więc byli pod obserwacją przez wiele godzin w „naturalnych” warunkach. Rejestrowano również i analizowano ich odpowiedzi testowe. Ten typ postępowania nazwano „ocenianiem”. W czasie II wojny światowej termin ten zaczęto stosować w bardziej specjalnym sensie w Biurze Służb Strategicznych (Office of Strategie Services – OSS), gdzie metodami tymi posługiwano się przy selekcji kandydatów do różnych ryzykownych misji (OSS Assessment Staff, 1948),

Zadanie ze ścianami: sytuacja umożliwiająca ocenę osobowości badanych

Zespół kandydatów poddanych badaniom zbliża się do ściany o wysokości około 3 m i długości około 4,5 m. Kazano im wyobrazić sobie, że jest to zapora o długości kilku kilometrów (wobec czego nie mogą jej obejść ant nawet obejrzeć ze wszystkich stron), a pierwszą ścianę od drugiej oddziela wielki wąwóz. W pobliżu leży ciężka belka, stara deska nieco dłuższa od belki oraz trochę krótkich kawałków drewna. Badani muszą przedostać się na drugą stronę: na fotografii widzimy jedno z rozwiązań, w którym za pomocą deski ułożono belkę w poprzek jako „most”. Obserwatorzy śledzą, w jaki sposób badani się organizują, kto obejmuje kierownictwo, kto wykazuje oznaki załamania itd. (Źródło: OSS Assessment Staff, 1948, s. 94).

Najpoważniejsze badania, w których zastosowano tę metodę, nie przyniosły zbyt zachęcających rezultatów. Najbardziej udane były badania nad kandydatami do brytyjskiej administracji państwowej (Vernon, 1950), w których przeprowadzono dokładną analizę pracy, a więc przyszłe obowiązki zawodowe kandydatów były wyraźnie określone. Wśród zadań, które mieli wykonać w czasie trzydniowego „spotkania”, były papierkowe prace administracyjne, prace w komisjach oraz udział w dyskusjach grupowych. Trafność w stosunku do późniejszych osiągnięć w pracy wahała się od ,50 do ,65.

Z drugiej strony, staranne badania nad studentami psychologii klinicznej (Kelly i Fiske. 1951) dały niewiele więcej ponad to, co można było przewidzieć na podstawie materiałów zawartych w teczkach kandydatów przed rozpoczęciem oceniania. Podobnie, badania nad kandydatami na studia psychiatryczne w Wyższej Szkole Psychiatrycznej Menningera (Menninger School oj Psychiatry) dały bardzo nikle rezultaty (Holt i Luborsky, 1958). Jedno z najbardziej szczegółowych badań przeprowadzono nad oficerami lotnictwa w Instytucie Badań nad Osobowością (Institute for Personaliiy Assessment .Research) przy Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley (MacKinnon, 1958). Chociaż 100 oficerów przeszło trzydniowe badania, w czasie których przebywali oni razem z psychologami pod niemalże nieustanną obserwacją i chociaż otrzymano ponad 600 „wskaźników”, prawie żaden współczynnik korelacji nie przekroczył ,30: trzeba stwierdzić, że całe to przedsięwzięcie, jeśli chodzi o przewidywanie, zakończyło się niepowodzeniem, aczkolwiek dostarczyło pewnych użytecznych informacji ubocznych. Cronbach (1960) wymienia trzy metody oceny, które okazały się najbardziej obiecujące.

– 1. Wydaje się, że oceny kolegów są równie użyteczne jak oceny, dokonywane przez wyćwiczonych psychologów, przypuszczalnie dlatego, że koledzy więcej niż psycholog wiedzą o wymaganiach, jakie przed -człowiekiem stawia dana praca.

– 2. Testy manipulacyjne, niewerbalne, bardzo zbliżone do zadania, które ma być wykonywane, odznaczają się dużą trafnością.

– 3. „Najważniejszą zasadą trafnej oceny jest to, aby oceniający mieli jasne zrozumienie psychologicznych wymogów związanych z zadaniem, które stanowi kryterium” (Cronbach, 1960, s. 589). Warunek ten spełniono w badaniach nad brytyjskimi urzędnikami, a także w badaniach nad kandydatami na oficerów’, których oceniali niedawni absolwenci szkoły oficerskiej (Holmen i in., 1956).

Krótko mówiąc: chociaż testom osobowości jest daleko do osiągnięcia zadowalającego poziomu, wydaje się, że dają one wyniki nie gorsze niż te, które uzyskujemy na podstawie kompleksowych obserwacji.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>