Dla każdego zbioru przedmiotów lub form czy to abstrakcyjnych, czy konkretnych eksperymentator wyznaczył bezsensowną nazwę, taką jak lorb, dwm lub telj. Materiał ten eksponowano w taki sam sposób, jak w metodzie skojarzeń parami w eksperymentach nad zapamiętywaniem: badany miał podać nazwę zbioru w chwili, gdy ten zbiór się pojawiał. Jeśli badany zrozumiał, jakie pojęcie oznacza dana nazwa (np. pojął, że lorb oznacza wszelkie obuwie), to oczywiście było mu dużo łatwiej zareagować na ten zbiór niż wtedy, gdy pojęcie nie zostało jeszcze uchwycone. Zapamiętywanie doprowadzano do dwóch bezbłędnych powtórzeń, a następnie badanemu zadawano .pytania, dla przekonania-się, czy odkrył pojęcie, czy też po prostu nauczył się par na pamięć. Zwykle pojęcie zostawało uchwycone, lecz pierwsze poprawne połączenie nazwy z określoną kartą występowało na ogół o kilka prób wcześniej niż odkrycie samego pojęcia.
czytaj więcej
